Solidarność podtrzymuje postulat 15-procentowego wzrostu wynagrodzeń w „budżetówce”

Na wczorajszym posiedzeniu plenarnym Rady Dialogu Społecznego rozmawiano o budżecie i propozycjach przyszłorocznego minimalnego wynagrodzenia, wzrostu wskaźnika rent i emerytur, a także płac w budżetówce. W posiedzeniu brał udział zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej i jednocześnie przewodniczący KSP Bartłomiej Mickiewicz.

Jak poinformowała Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, 11 czerwca Rada Ministrów za pośrednictwem MRPiPS, przekazała Radzie Dialogu Społecznego rządową propozycję. Zgodnie z przepisami na wypracowanie wspólnego stanowiska w sprawie minimalnego wzrostu wynagrodzeń RDS ma od tego momentu 30 dni. Przypomnijmy, Rada Ministrów zaproponowała, by od 1 stycznia 2027 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosiło 4950 zł brutto. Oznacza to wzrost o 144 zł w stosunku do obecnej kwoty. Rząd chce też, by minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych w 2027 r. wyniosła 32,30 zł. To wzrost o 0,90 zł w stosunku do kwoty obowiązującej w 2026 r. Co szczególnie istotne dla funkcjonariuszy PSP rząd zaproponował wzrost wynagrodzeń w „budżetówce” na poziomie 3 procent.

Znacząco odbiega to od stanowiska strony związkowej, która zaproponowała wzrost minimalnego wynagrodzenia do poziomu co najmniej 5200 zł. Jednocześnie centrale związkowe oczekują, aby wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej wyniósł nie mniej niż 15 procent.

Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda podczas posiedzenia zaznaczył, że propozycja ta jest rozsądna. Podkreślił, że propozycję rządu pracownicy traktują nie jako rzeczywistą podwyżkę minimalnego wynagrodzenia, a jako dodatek inflacyjny. Podobnie jest z podwyżką płac w sektorze publicznym.

Podtrzymujemy postulat 15-procentowego wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej, który traktujemy jako absolutne minimum do dalszych rozmów. Chcemy budować profesjonalną administrację publiczną i zatrzymywać w niej wykwalifikowanych pracowników. Trudno jednak oczekiwać, że będziemy skutecznie konkurować o specjalistów, jeśli pracownikom oferowane będą wyłącznie dodatki rekompensujące inflację, a nie rzeczywisty wzrost wynagrodzeń

– zaznaczył Piotr Duda.

Kolejny rok utrzymywania takiego podejścia do wynagrodzeń pracowników budżetówki jest dla związków zawodowych nie do zaakceptowania. Jeżeli nadal będziemy ograniczać się do takich wzrostów płac, za chwilę okaże się, że zdecydowana większość pracowników sektora publicznego będzie zarabiała na poziomie minimalnego wynagrodzenia, a różnice wynikające z kwalifikacji i odpowiedzialności zostaną całkowicie zatarte

– powiedział.

Przewodniczący KK NSZZ „Solidarność” Piotr Duda wyraził też obawy co do realności dialogu pomiędzy poszczególnymi stronami Rady Dialogu Społecznego.

Traktuję dzisiejsze posiedzenie jako rozpoczęcie dialogu i negocjacji. Dlatego zwracam się do strony rządowej z pytaniem, czy przedstawiona kwota minimalnego wynagrodzenia jest jedynie propozycją otwierającą rozmowy, czy też jest to już ostateczna decyzja. W ubiegłym roku rząd nie podjął realnych negocjacji ze stroną społeczną – kwota została przedstawiona i ostatecznie utrzymana bez zmian. Chcielibyśmy wiedzieć, czy tym razem dialog społeczny będzie rzeczywiście prowadzony

– stwierdził Piotr Duda.

Podczas posiedzenia strona pracowników i strona pracodawców Rady Dialogu Społecznego przyjęły wspólną uchwałę w sprawie wprowadzenia dodatku mieszkaniowego dla funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej. W uchwale rekomendowano konieczność wprowadzenia takiego dodatku.

 

Sprawdź również

O problemach strażaków, nowych inicjatywach i przyszłości PSP – obradowała Międzyregionalna Sekcja Pożarnictwa NSZZ „Solidarność” woj. kujawsko– pomorskiego

W Jednostce Ratowniczo- Gaśniczej nr 1 w Bydgoszczy, 8 lipca br., odbyło się posiedzenie Rady …